środa, 12 lutego 2014

szaro i kolorowo zarazem

Kilka słów na temat Antośkowego pokoiku. Mimo wszechogarniającej mody na biel, nasz pokoik jest zielono-niebiesko-fuksjowy. Kolory są bardzo soczyste i wyraziste. Jest i biel bo sam pokój nie ma 40m więc trzeba go było powiększyć. Białe mebelki dopełniają soczyste ściany i trawiasty dywanik. A Antoś tym razem na szaro, tak jak "na szaro" czasem robi rodziców. Nie ograniczam kolorów w jego szafie, ale też lubię od czasu do czasu ubrać go w beże, szarości, a nawet czarne rzeczy. Osobiście nie widzę w tym nic złego... zresztą ponoć o gustach się nie dyskutuje, ale my zapraszamy do dyskusji:)
Antoni w przewspaniałym komplecie MOSQUITO i skarpetkach H&M:) Pozdrawiamy
















wtorek, 11 lutego 2014

Idziemy na kawę

Tak się to jakoś dzieje, że wychodzenie ze "zbuntowanym" (w sensie psycho-społecznym) dwulatkiem do ludzi gwarantuje niesamowite emocje. Nie wyjdziesz z dzieckiem do kawiarni bez picia kawy w biegu, gonitwy, powtarzania: "tego nie wolno", "nie zabieraj tego Pani"!
Z drugiej strony powiecie, że narzekam, ale nie wcale nie przecież nudno tak tylko siedzieć, pić kawę i konsumować puste kalorie w postaci serniczka. NUUUDAAA!!!!!!
Najciężej jest jednak takiemu dwulatkowi zrobić zdjęcia- pozdrowienia dla fotografa taty :) Tym razem Antoś miał na sobie świetną bawełnianą koszulkę marki Mosquito oraz spodenki marki H&M, buty NO NAME!
P.S. Wiemy, że wizyta u fryzjera jest konieczna- nieokiełznany fryz Antoniego ! 












czwartek, 6 lutego 2014

ASK MUM!

Treść bluzy mówi sama za siebie... nic dodać, nic ująć. Hmmmm... chyba, żeby jeszcze dorzucić w nawiasie (mama ma zawsze rację). Antek w szarościach wygląda niesamowicie. Za kilka dni kończy 22 miesiące, a mimo to jest nadal słodkim bobasowym chłopczykiem. I to właśnie w nim uwielbiamy. Po weekendowych szaleństwach na torze w domu tory powstają z książek stołów itd, a Antoni dumnie oblicza 3....2...1... iiiiii Start- zabawa przednia.
Dziś Antoni ma na sobie spodnie z obniżonym stanem i bluzę z napisem od MOSQUITO oraz skarpetki H&M. Podoba się Wam? Mi powiem tak nieskromnie, że bardzo<3














poniedziałek, 13 stycznia 2014

Światecznie

Wiem, że święta już dawno za nami, ale organizacyjnie ciągle o czymś zapominam. Praca w domu i opieka nad dzieckiem jednocześnie plus tzw: pranie , sprzątanie itd... chyba czasami mnie przerasta, Staram się być superbohaterką i ogarniać wszystkie te absolutnie niekompatybilne tematy, ale czasami niepołączalnego nie da się połączyć. Dlatego drodzy czytelnicy- nie gniewajcie się i wybaczcie!
Święta to był kochany czas, wszyscy razem, obżarstwo i ten dar wyrozumiałości dla Antośka, dla wszystkiego, a i Antosiek taki śliczny i my tacy śliczni i świąteczni! Prawda?



















sobota, 14 grudnia 2013

Jarmark czyli cieplutkie pączusie, pierniczki i grzaniec tylko dla dorosłych!

Byliśmy, bo była atmosfera, bo było uroczo, bo był tłum, trochę dziki.
Trochę wiało i padało też trochę, ale było tak nonsensownie fenomenalnie, że aż buzia sama się śmieje. I mimo, że Antoni się wyrywał(bo przecież jest już taki samodzielny) to było tak rodzinnie cudownie. I o dziwo nikt nie rzygał tęczą, bo ta przesadzona świąteczna słodycz jest nawet wskazana, W zasadzie powinni ją dawać na refundowane recepty, ale cóż. Ja polecam zaaplikować choć raz. Jarmark ten Wrocławski, bo to ukochane miasto.
Ot co! TYLE!